Jak promować sklep internetowy? Ile pytań, tyle odpowiedzi. W poniższym artykule postaramy się przybliżyć i ułatwić Ci start w promocji własnego sklepu internetowego.

Marketing + Social Media = Love

Powiedzieć, że dzisiaj sklepy internetowe reklamują się w mediach społecznościowych, to tak jakby nie powiedzieć nic. Praktycznie każdy kto działa w sprzedaży online (offline też) powinien być obecny na największych platformach. W końcu są to media społecznościowe. I to właśnie ta społeczność jest twoim klientem.

Jeżeli nie jesteś przekonany co do skuteczności social media to niech z pomocą przyjdą wyniki badań, zgodnie z którymi brak obecności marki/firmy w mediach społecznościowych wzbudza dzisiaj nieufność i podejrzenia wśród przyszłych klientów. To z kolei już bezpośrednio przekłada się na wyniki w sprzedaży.

Po prostu nie może Cię tu nie być.

Plusy platform społecznościowych

Grupa odbiorcza

Społeczność to więzi między ludźmi. Ludzie to twoi potencjalni klienci. Chcesz mieć klientów? To oczywiste. Na platformach masz do nich nieograniczony dostęp. Tylko od Ciebie zależy w jaki sposób to wykorzystasz.

Choć może Cię to zaskoczy, największą zaletą portali społecznościowych nie jest jedynie ilość ludzi, którzy je tworzą. To przede wszystkim możliwość ich kategoryzowania. Choć brzmi to może niezbyt poprawnie to jednak musisz myśleć o social media jak o swoim biznesie. Liczy się wynik. Żeby wynik działań promocyjnych był satysfakcjonujący musisz być precyzyjny i dotrzeć do swojej grupy docelowej. Social media dają Ci taką możliwość.

Zaufanie

Będąc ze swoi sklepem w mediach społecznościowych sam zaczynasz tworzyć tą społeczność. To ogromny potencjał do budowania zaufania dla Twojej marki. Wielu ludzi uważa, że wystarczy utworzyć konto, wpisać niezbędne informacje i sprawa załatwiona. Podstawowy błąd. W zasadzie to wielbłąd.

Żeby to zrozumieć, spróbuj wyobrazić sobie portale społecznościowe jako świat rzeczywisty. Z punktu widzenia zachowań ludzkich nie powinno to być trudne. Ludzie przede wszystkim muszą się ze sobą kontaktować. To idea, która leżała u podstaw powstawania portali społecznościowych. Strony biznesowe nie stanowią tu wyjątku. To tak jakbyś otworzył sklep stacjonarny, zrobił piękną witrynę (fanpage), wpakował najlepszy towar ale nie byłoby żadnego sprzedawcy. A jeżeli już jakiś by się w końcu pojawił to robiłby tylko to co konieczne.

Wiesz co – ja znam takie sklepy z autopsji. Sprzedawcy z kamienną twarzą, którzy chowają się między regałami – bo jeszcze mógłbym ich o coś zapytać. Szczerze nie cierpię tam chodzić. Robię to tylko wtedy gdy nie mam wyjścia. Za każdym razem gdy tam idę mam nadzieję, ze będzie lepiej. Niestety najczęściej wychodzę rozczarowany z myślą: jak oni są w stanie funkcjonować z takim podejściem? Zapewne dzięki takim ludziom jak ja. Ludziom, którzy nie mają po prostu innego wyjścia. Co za strata potencjału!

Skracanie dystansu

Teraz pytanie do Ciebie: czy chciałbyś być właścicielem takiego sklepu? Jasne, że nie. Czy zatem chciałbyś być właścicielem tak funkcjonującego konta w social media? Dokładnie. Będąc częścią społeczności internetowej musisz się na nią otworzyć, a jeżeli prowadzisz biznes Twoim podstawowym zadaniem jest skracanie dystansu. Niech ludzie, którzy do Ciebie trafią, poczują się dobrze. Niech Ci zaufają. Będą wtedy wracać.

Znowu można by w tym miejscu przełożyć to na grunt świata realnego. Czy znasz sklepy gdzie jesteś w stanie zamienić choćby kilka słów, ze sprzedawcą? Sprzedawcą, który zawsze wita Cię uśmiechnięty i sprawa wrażenie wdzięcznego, że to właśnie u niego zrobiłeś zakupy. Ja znam – choć zliczyć je można na palcach jednej ręki. To do nich chodzę najczęściej. Mało tego, opowiadam o tych sklepach znajomym.

Stosunkowo niedużym nakładem pracy, z marketingowe punktu widzenia, sklep stał się zwycięzcą absolutnym. Zapamiętaj, że to opinia zadowolonego klienta jest najważniejsza dla tych, którzy jeszcze u Ciebie nie byli. To ona ma największą wartość reklamową. To wszystko możesz przenieść do portali społecznościowych.

Minusy platform społecznościowych

W tym miejscu należy poruszyć jeden generalny minus korzystania z platform społecznościowych jako środka promocji: nie masz wpływu na to które działania będą skuteczne dzisiaj, a które jutro. Specjaliści zatrudnieni przez największe platformy społecznościowe non stop zmieniają algorytmy, które przekładają się na efekty Twoich działań. Niestety nic na to nie poradzisz. Musisz się dostosować do tych zmiennych warunków. Bezpieczniej dla Ciebie gdy media społecznościowe nie są głównym kanałem sprzedażowym. Wtedy z dnia na dzień nie ryzykujesz, że Twoje ciężko wypracowane taktyki reklamowe mogą przestać dalej przynosić dotychczasowe efekty. Nikt nie będzie Cię wtedy pytał o zdanie. Dość przerażająca wizja.

Nie popadaj jednak w jakąś manię podejrzeń. Powstające zmiany są często niezbędne do właściwego funkcjonowania platformy.  Zawsze bowiem znajdzie się grupa użytkowników, którzy stosując nieczyste zasady gry, starają się zakrzywiać wirtualną rzeczywistość. Wtedy takie działania  mogą negatywnie wpływać na wszystkich uczciwych użytkowników.

Na końcu pamiętaj, że budżety największych portali społecznościowych to w większości wpływy z reklam. Są to  miliardy dolarów. Dlatego jeżeli jesteś elementem społeczności, który w swoich działaniach będzie skupiał się na promocji, nie masz czego się bać. Na swój sposób, platformy te będą o Ciebie dbać. Oczywiście nic za darmo – ale o tym w dalszej części.

Wybór platformy

Wybór platformy na jakiej będziesz działać powinien być bezpośrednio związany z Twoim produktem i sposobem reklamowania. Oczywiście jak się uprzesz to możesz być obecny ze swoją marką na wszystkich portalach społecznościowych. Nie ma to jednak większego sensu. Przede wszystkim, nie będziesz mieć czasu aby wszystkie konta były prowadzone na bieżąco oraz rzetelnie.

No chyba, że planujesz skorzystać z agencji reklamowej. Wtedy jest to realne, ale… każdy portal ma też inną charakterystykę. W inny sposób społeczności się komunikują i reagują. Dlatego nie każdy portal będzie pasował do promowania Twojego sklepu. Skoncentruj się na jednym lub dwóch. Wtedy będziesz miał pełną kontrolę na tym co tam się dzieje i co one Ci rzeczywiście dają. Jeśli okaże się, że jednak tam nie pasujesz zawsze możesz spróbować innego rozwiązania.

Aktualnie istnieje zaskakująco dużo platform społecznościowych ale tylko część z nich zapewnia możliwość skutecznego działania biznesowego. Z pewnością zaliczyć można do nich Facebook oraz Instagram. Dają one zarówno możliwość promowania marki jak i promowania produktów. Trochę inaczej jest z takimi portalami jak YouTube, czy LinkedIn. Doskonale nadają się do promocji marki ale problem jest z produktami. Aby szybko zmonetyzować działania w tych portalach trzeba wykazać się znacznie większym doświadczeniem i zmysłem marketingowym. Często przeszkodą jest sam produkt – nie wszystko pasuje do poszczególnych społeczności.

Facebook

Potęga

Gigant, który rozdaje wiele kart w branży e-commerce. Aktualnie największa platforma społecznościowa na świecie. Jej wielkość oraz spektrum możliwości sprawia, że coraz częściej przestaje się już na nią patrzyć jak na platformę społecznościową tylko jak na…Facebooka. Osobny byt. Coś więcej. Coś co było od zawsze i na zawsze już będzie w Internecie. Facebook – po prostu.

Platforma ta jest mocno rozbudowana pod względem możliwości odpłatnego promowania marki i produktów. Dostarcza to tego dużo narzędzi. Dzięki śledzeniu każdego kroku swoich użytkowników, Facebook umożliwia dotarcie do bardzo wąskiej grupy odbiorców.

Budżet

Skuteczne działania promowania marki na Facebooku nie musza wiązać się z posiadaniem budżetu. Można osiągać dobre wyniki skupiając się tylko na ruchu organicznym. Niestety jest to coraz trudniejsze, gdyż Facebook ogranicza zasięgi typowych kont biznesowych. Oficjalnie robi to z myślą o   przywróceniu pierwotnego charakteru portalu skoncentrowanego na społeczności. Nieoficjalnie mówi się że za zmianami stoi chęć zmuszenia większej ilości kont biznesowych do korzystania z płatnych reklam.

Co roku, różnego rodzaju specjaliści ogłaszają rychłą śmierć Facebooka, ale to raczej szybko nie nastanie. Faktem jest jednak, że aktualnie Facebook jest w szczycie swoich możliwości. Oznacza to, że przyrosty nowych użytkowników będą spowolnione. Już dzisiaj jest ich ponad 2 miliardy. Nie oznacza to jednak, że platforma przestanie być atrakcyjna z punktu widzenia marketingowego. Wprost przeciwnie, jest to nadal najlepsza platforma społecznościowa do działań promocyjnych. Niestety coraz ciężej się będzie wybić nowym markom. W efekcie trzeba będzie zwiększyć budżet na reklamę.

Instagram

Początki

Gdy w 2010 r. powstawał Instagram, wielu ludzi zastanawiało się po co komuś portal gdzie użytkownicy wrzucają wyłącznie zdjęcia. Przecież Facebook umożliwiał to samo a do tego miał mnóstwo innych udogodnień. A jednak Instagram odniósł spektakularny sukces. Okazało się bowiem, że użytkownicy wprost uwielbiają oglądać zdjęcia. Nie koniecznie liczy się dla nich treści. Można powiedzieć, że w przeglądaniu Instagrama jest coś narkotycznego – przewija się, przewija, przewija…wszędzie takie piękne zdjęcia, piękni ludzie…no nie można się od tego uwolnić. Tak po prostu funkcjonuje nasz mózg. Ładne obrazki są przyjemne, a jednocześnie mało angażujące. W ten sposób po prostu odpoczywamy. W ten świat pięknych obrazków dało się już wciągnąć miliard użytkowników na całym świecie.

Choć nie jest to tajemnicą, wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że właścicielem Instagrama jest Facebook. Dzięki temu, te dwie wielkie platformy społecznościowe nie zwalczają się, tylko współpracują. Wszyscy na tym zyskują a użytkownicy, dzięki możliwości podłączenia konta Instagramowego pod konto Facebookowe, mają wiele praktycznych ułatwień.

Potencjał marketingowy

Jednak to, co przyciągnęło do Instagrama Marka Zuckerbera, to nie jest chęć rozwijania nowego projektu. Jest nim ogromny potencjał reklamowy portalu. W czym tkwi ten potencjał? Jesteśmy wzrokowcami. Kupujemy oczami. To dlatego dzisiaj Instagram jest warty 100 miliardów dolarów i z pewnością wynik ten będzie poprawiany. Instagram jest cały czas na fali dużego wzrostu, która potrwa z pewnością jeszcze kilka lat. To jedna z cech, które go odróżnia od Facebooka.

Fakt, że Instagram jest stosunkowo młodym portalem społecznościowym, czyni go szczególnie atrakcyjnym dla marek, które dopiero chcą wejść w świat social media. Tutaj po prostu jest jeszcze dość miejsca, aby w dość krótkim czasie i przy ograniczonych kosztach odnieść marketingowy sukces. Ponadto, możesz to robić bez zakładania swojego konta. Jak to możliwe?

Dzięki influencerom. To grupa użytkowników Instagrama, którzy rozwijają swoje konta z nastawieniem na lokowanie różnego rodzaju produktów. Robią to na tyle umiejętnie, że pomimo umieszczania reklam potrafią zgromadzić wokół siebie oddaną grupę obserwujących. To świetny kapitał dla budowania Twojego wizerunku w sieci. Wykorzystujesz bowiem zaufanie, którym jest obdarzony influencer. W tym tkwi ogromny potencjał i siła całego Instagram.

Yotube

Trendy

Jeżeli przyjrzeć się różnym analizom trendów e-commerce w najbliższych latach, to spośród wielu punktów, jeden znajduję się praktycznie cały czas w czołówce – więcej materiałów video. To aktualnie najbardziej atrakcyjna forma komunikowania się  z użytkownikami w sieci. Wzbudza największe ilości reakcji i udostępnień. Nie ma lepszej platformy społecznościowej opartej na materiałach video niż YouTube.

YouTube to kolejny gigant. W liczbie użytkowników cały czas depczę po piętach Facebooka. Aktualnie posiada blisko 2 miliardy aktywnych kont. Sukces YouTube polega na tym, że nie stawia dużych ograniczeń swoim użytkownikom. Mogą wrzucać materiały video o różnej długości i tematyce. Dość długo portal wyróżniał się także tym, ze nie było nachalnych reklam. Dzisiaj w tej kwestii doszło do sporych zmian. Użytkownik musi się pogodzić z tym, że co jakiś czas zobaczy choćby kilkusekundowe spoty. To doskonała okazja do promocji ale raczej dla dużych firm. Są one po prostu drogie.

Jak promować

Alternatywnym rozwiązaniem jest współpraca podobna do tej na Instagramie – w oparciu o innych użytkowników. Choć rozwiązanie to wydaje się proste, to musisz być świadomy nieco odmiennego charakteru społeczności YouTube. Jest ona przede wszystkim bardzo wyczulona na wszelkie reklamy. W przypadku Instagrama jest większy poziom akceptacji dla współprac komercyjnych. To co sobie cenią użytkownicy YouTube najbardziej to poczucie niezależności. Dlatego przy ewentualnych współpracach trzeba szczególną uwagę zwrócić czy Twój produkt/marka pasuje do treści prezentowanych przez wybranego YouTubera.

Innym rozwiązaniem jest utworzenie własnego kanału. I choć użytkownicy będą traktować je z większym dystansem, to możesz zaskarbić ich sympatię poprzez materiały video w wysokiej jakości. Nie mam na myśli wyłącznie jakości obrazu (choć oczywiście też) ale przede wszystkim jakość treści jakie będą one prezentować. Nie masz nic do stracenia. Warto spróbować podjąć to wyzwanie, szczególnie, że przygotowane materiały możesz wykorzystać do realizacji celów marketingowych na innych platformach.

YouTube na chwilę obecną nie daje możliwości sprzedaży produktowej bezpośredno poprzez platformę. No chyba, że mówimy o sklepach z koszulkami dedykowanych dla YouTuberów. To spowodowało, że dzisiaj powszechnym stwierdzeniem w branży e-commerce jest, że YouTube nie sprzedaje. To błędne pojęcie. Fakt, że nie ma możliwości sprzedaży produktowej na stronie YouTube nie oznacza, że nie da się zmonetyzowac kampanii. Jest to jednak proces bardziej złożony  i trzeba go bardzo dobrze zaplanować.

Zobacz również jak pozycjonować sklep internetowy.

Kup gotowy sklep internetowy, w pełni skonfigurowany i gotowy do sprzedaży.